28.6.13

[320] www.noc-polarna.blogspot.com

Edytuj post
Autor: Maarit

Ryzyk-fizyk. Mam wrażenie, że cała ta ocena jest za krótka i za płytka.
Enjoy!

Pierwsze wrażenie:
Zwróciłam uwagę na ten blog dzięki nickowi autorki: Maarit. Oho,  pomyślałam, północ. A że uwielbiam Skandynawię i Finlandię, od razu mnie  to zaciekawiło. Nareszcie coś, co nie dzieje się w USA albo Anglii!
Nagłówek i szablon bloga w ogóle, wprowadza w nastrój.  Stonowane, chłodne kolory – od razu kojarzy się to z północą Europy. Niestety, nie mówi nic więcej. Nie wiadomo, o czym będzie opowiadanie, a przecież można to w jakiś sposób zaznaczyć. Napis na belce także nie jest zbyt czytelny.
Mimo wszystko – już jestem zaciekawiona.
9/10

Szata graficzna:
Szablon jest idealny, wszystko kolorystycznie dopasowane, dziewczyna na nagłówku pewnie przedstawia główną bohaterkę. Jedyne, co mi przeszkadza, to belka.  Napis jest mały i miejscami nieczytelny. I ptak na nagłówku – ładny i tak dalej, ale nie wiem, co ma wspólnego z treścią. W opowiadaniu żadna sroka (bo to chyba sroka, prawda?) się nie pojawia, ale może coś przeoczyłam.
9/10

Treść:
Prolog wydaje mi się celowo stylizowany na zabawny i brzmi trochę sztucznie, ale pomimo tego jest niezły. Wielu bohaterów – dość nietypowych, w końcu to duchy – każdy z własnym charakterem.

Jeden
Niewiele się dzieje, głównie wprowadzasz postaci. Nie ma w tym nic złego, niektórzy lubią dużo akcji, niektórzy nie.

Dwa
Trochę razi mnie to, że Francesca jest tak głupia. I jeszcze to, że jest opalona „na ciemną czekoladę”.  Jest Włoszką, zakładamy, że skoro opaloną, to białoskórą. Ciężko jest się opalić na taki kolor – nawet, jeśli ktoś jasnoskóry siedzi ileś tam miesięcy na jachcie na Morzu Czerwonym, za nic nie zrobiłby się taki ciemny. Poza tym również akcja nie galopuje, ale i tak mi się podoba. Świat przedstawiony się rozwija.

Trzy
Iwan trochę mnie rozśmieszył. Miałam wrażenie, że czytam coś Tołstoja albo Hugo – ale myślę, że to ma swój urok.
„Podpis głosił, że jest to Laponia. Dziewczyna od razu zauważyła, że chodzi jedynie o region administracyjny Finlandii, bowiem kraina geograficzna o tej samej nazwie zajmowała jeszcze fragmenty czterech innych państw.” – Tu nie ma żadnych błędów językowych, ale chodzi mi o samą Laponię. Leży ona na terenie Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji, czyli w sumie czterech krajów. Oprócz Finlandii – trzech.

Cztery
Pani Nykanen jest zabawna – i dobrze, chociaż stylizowana na nieco głupią. Znowu trochę intryg. Lubię to.

Pięć
W zasadzie nie wiem, co powiedzieć o tym rozdziale. Bardzo dobrze opisujesz, dialogi są naturalne. Jestem pod wrażeniem.

Sześć
Znowu jestem zachwycona opisami, naprawdę. Dziwię się tylko niezdarności Dagmary – nigdy nie udało mi się skręcić kostki tylko przez to, że nie zauważyłam zamarzniętej powierzchni (a byłam tak poszkodowana chyba z osiem razy).
Poza tym potwór jest świetny, mam nadzieję, że się jeszcze pojawi. Bardzo dobrze napisany fragment.

Siedem                       
Niezła, przyjemna scenka obyczajowa, a potem akcja w bibliotece – interesujący kontrast, dobrze to wygląda. Intryga się zagęszcza. No i opisy. Mniam.

Osiem
Iwan staje się coraz dziwniejszy, ale dzięki temu coraz bardziej go lubię. Nie wiem, co więcej napisać, bo wszystko jest tak dobre, że nie potrzebuje komentarza.

Dziewięć
Trochę komizmu, trochę horroru. Duchy coraz bardziej się panoszą, a ja coraz bardziej chcę się dowiedzieć, po co. Nadal tego nie wyjaśniłaś, ale to zaleta – nie rozwiązujesz wszystkich zagadek od razu.

Całe opowiadanie w zasadzie wygląda na powieść – pewnie ma na to wpływ to, że jesteś już maturzystką. Jeśli będziesz pisać tak lub lepiej, nie widzę przeszkód w Twojej pisarskiej karierze.
Prolog nie spodobał mi się za bardzo, dlatego te parę punktów mniej.
28/30

Poprawność językowa:
Prawie wszystko jest w porządku. Znalazłam tylko kilka błędów.
W drugim rozdziale jako synonim słowa „żyrandol” pojawia się „kandelabr”. Według słownika wyrazów bliskoznacznych jest to poprawne, ale kandelabr to tak jakby stojący żyrandol, a ty miałaś na myśli ten wiszący na suficie.
„…rozplotła robionego przez siebie warkocza” – powinno być „robiony przez siebie warkocz”.
„…powoli zdjęła buta” – „zdjęła but”! Biernik, biernik, biernik.
„…wyjaśniła naprawdę Dagmara” – nie wiem, po co to „naprawdę”. Wiadomo, że wyjaśniła to naprawdę, a nie na niby. Może chodziło Ci o „prawdę”?
„…często nie doceniających” – „niedoceniających”. Imiesłowy przymiotnikowe z „nie” piszemy łącznie. Jeśli w tym zdaniu pojawiłoby się np. „nie doceniających, lecz lekceważących”, wtedy byłoby dobrze.
„…a ubrany był jak typowy wróżbita. Czy jak z poprzedniej epoki.” – bardziej pasowałoby „czyli”.
„…powiedziała mała, nieznana jej dziewczynka, najprawdopodobniej wróżbitka, kiedy Karla otworzyła jej drzwi.
Jęknęła rozpaczliwie.” – Przynajmniej dla mnie brzmi to tak, jakby dziewczynka nadal była podmiotem i to ona jęknęła rozpaczliwie. Poza tym - powtórzenie "jej".
„Przystanął na chwilę w holu, chcąc przez chwilę popatrzeć na ciemny plac przed szkołą.” –powtórzenie „chwilę”.
Nie wiem, dlaczego, ale bardzo razi mnie to, że Dagmara nie ma na imię Dagmar, czyli tak, jak brzmi odpowiednik tego imienia w Szwecji i Finlandii. Wiem, że w którymś komentarzu wyjaśniłaś, że „Dagmara” lepiej brzmi, ale gryzie mi się to z pozostałymi imionami.
I jeszcze kwestia imienia „Sanna-Leena”. W odmianie używasz form: „Sanna-Leeny”, „Sanna-Leenę”, „Sanna-Leeną”. Jest to imię dwuczłonowe („Zuzanna-Magdalena”, tak znalazłam na tronie behindthename.com). W internetowym słowniku języka polskiego wyczytałam, że imiona dwuczłonowe powinno się odmieniać, o ile się da. A tutaj się da, więc powinno być: „Sanny-Lenny”, „Sannę-Leenę” itd.
Jeśli popełniłam jakiś błąd w tym rozumowaniu, to przepraszam.

5,5/7

Kreacje bohaterów:
Bohaterów jest wielu i bardzo mi się to podoba. Każdy ma swoje wady i zalety; może oprócz Franceski, która jak na razie ma same wady, ale może później okaże się, że nie tylko. Dagmara, pomimo bycia główną bohaterką,  na szczęście nie jest idealna. Szybko się denerwuje, bywa porywcza. Sanna-Lenna jest czasem trochę nierozgarnięta, ale za to wydaje się bardzo sympatyczna. Chyba ją lubię najbardziej z tego opowiadania. Za to Marianna mnie przeraża. Bardzo dobrze ją wykreowałaś.
Chłopcy również są bardzo naturalni i sympatyczni. Podoba mi się to, że każdy ma swoje pasje i zainteresowania. O zainteresowaniach Iwana w zasadzie nic nie wiadomo, ale jest tajemniczy i dziwny. Dzięki temu chce się o nim czytać.
Podsumowując – wszystko jest super.
7/7

Pomysł:
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim. Szkoła dla alchemików i wróżbitów (w dodatku na kole podbiegunowym) – coś nowego! Szkoda tylko, że tak mało piszesz o samej nauce, a to przecież musi być fascynujące, w rzeczywistym świecie przecież nie ma takich ośrodków edukacji. Intrygi, których z każdym rozdziałem jest coraz więcej, także są niesamowicie wciągające.
Jeden z bardziej oryginalnych pomysłów, o jakich słyszałam.
5/5

Podstrony:
Nie ma ich dużo, i bardzo dobrze. W „opowiadaniu” umieściłaś krótką, zachęcającą do przeczytania notkę. Linki znajdują się na osobnej podstronie, na szczęście nie powciskałaś ich gdzieś obok tekstu, dlatego wszystko jest bardzo przejrzyste.
6/6

Punkty dodatkowe:
- za Laponię
- za naturalnych bohaterów z charakterami, co wcale nie jest takie częste
2/5

Podsumowanie:
Piszesz dojrzale i z sensem. Opowiadanie jest oryginalne, pełne humoru, intryg, interesujących postaci. Wszystkie kwestie brzmią naturalnie, opisy przychodzą Ci bez trudu. Nie pojawiła się żadna Mary Sue. Masz własny styl, widać, że pisanie nie jest dla Ciebie mordęgą.
Rozpisałabym się bardziej, gdyby było więcej błędów.
Ocena: 71,5/80, czyli stopień plus bardzo dobry. Gratulacje!

57 komentarzy:

  1. Ocena: bardzo, bardzo, bardzo słaba..
    Trudno cokolwiek powiedzieć, domyślam się, że nie masz w tym doświadczenia, ale chyba czytałaś oceny innych koleżanek choćby z ery?
    -Mnóstwo błędów stylistycznych, w ogóle sprawdzałaś to czy pisałaś na przysłowione odwal się i niczym się nie przejmowałaś?
    -Krótkie, że ja piszę czasem dłużse komentarze.
    - Zero porad, Ty po prostu wszystko streszczasz, przyklad: "Niewiele się dzieje, głównie wprowadzasz postaci. Nie ma w tym nic złego, niektórzy lubią dużo akcji, niektórzy nie." - Serio? Tyle o jednym rozdziale? Ty oceniasz teraz jako Ty, ocena mimo wszystko jest subiektywna i nikt temu nie może zaprzeczyć. Czytałaś to w ogóle czy ktoś Ci opowiedział, bo jak dla mnie to jest bardzo tanie streszczenie w pigułce, i to takie na jedyneczkę z małym plusem.
    - Błędy interpunkcyjne rażą.
    Kochaniutka, popracuj więcej! Wiem z opisu, że nie lubisz się rozpisywać, ale o to mniej więcej w ocenach chodzi, prawda? Dzięki temu poprawiasz też swoje umiejętności. Zwięźle co prawda, ale za bardzo, a Ty oceniasz opowiadanie, czyjąś sztukę, czyjąś historię, a nie jakieś tanią reklamę, slogan i hasło. Ty masz dawać rady, pomagać, oceniać, próbować coś zmienić, wczuć się w opowiadanie.
    Naprawdę, ocena bardzo słaba! Mam nadzieję, że w następnej przyłożysz się o wiele bardziej i będzie lepiej.
    Bo teraz, droga Tinameni, jest naprawdę cieniutko :C

    Pozdrawiam i trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i albo ja jestem starym ślepcem i nie widzę powiadomienia o ocenie danego bloga, albo po prostu autorki nie poinformowałaś. Jakże to tak! :C

      Usuń
  2. Zgadzam się z Shauu_. Ile ta ocena ma stron w Wordzie? Dwie? Niektórw komentarze już są o wiele, wiele dłuższe. Ale nawet nie chodzi o to. Mam wrażenie, że pisałaś tę ocenę 15 minut. Szybko, szybko, byleby skończyć i od razu coś dodać. Zero porad, sama robisz dużo błędów i zraża mnie ta..technika "na odwal się". Jedno zdanie opisuje cały rozdział?
    Może jakiś tam potencjał masz i wiem, że dopiero zaczynasz, ale jak na razie jesteś dla mnie najgorszą oceniającą na Erze.
    Musisz pracować, Tinameni. Bo inaczej nici z tego :C

    OdpowiedzUsuń
  3. Era widziała dużo gorsze oceny, np. ocenę Soni i Semira czy Łez Niewiernego. Dziewczę umie skomentować tekst, powiedzieć, co jest dobrze, ocenia zabiegi. Myślę, że autor mógłby wynieść coś z tej oceny (a na pewno więcej niż z wyżej wymienionych). Ocena jest dość powierzchowna, "na szybko", uboga w uwagi, ale na pewno nie bezużyteczna.
    Tinameni, zwolnij, usiądź pomyśl. Na pewno nie może być tak, że jednym zdaniem podsumowujesz rozdział. Jeśli coś uważasz za dobre/złe, uzasadnij i wytłumacz swój tok myślowy. Dawaj rady.

    Mimo wszystko jestem na tak. Zdecydowanie mało a na temat niż trzydzieści stron bełkotu o niczym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *nie wiem już, co ja chciałam napisać z tymi zabiegami, ale na pewno nie to. :D
      **Zdecydowanie lepiej.

      Tinameni, żebyśmy się dobrze zrozumiały (co może być trudne, bo tak jakby teraz nie myślę): jest źle, słabo i w ogóle wiele pracy przez Tobą, ALE dobrze rokujesz i Twoje "źle" to jeszcze nie koniec świata.

      PS Prawdopodobnie nie dam rady kontynuować tej dyskusji. Wyjeżdżam jutro na cały miesiąc i nie wiem, w jakich warunkach będę mieszkać.

      Usuń
  4. Normalnie nie nudzi mi się aż tak, żeby robić komuś dobrze za darmo, ale inspirajshonal mjuzik (Nazareth – Love Hurts http://www.youtube.com/watch?v=6pHNkOQCIzk, polecam też cover Gabrieli Guncikowej http://www.youtube.com/watch?v=xhv4f6FjWNM) nastraja mnie pozytywnie, to co będę sobie żałować.

    Dlaczego żadna z oceniających nawet nie przejrzała tego tekstu przed publikacją? Nie udzieliła wskazówek? Nie pomogła? Bo pierwsze, co się rzuca w oczy, to to, że stażystka (wybacz, nie chce mi się za każdym razem sprawdzać nicka) nie zna fachowej (ehehe) terminologii (ehehehe. I he) blogaskowej. Belka, droga stażystko, to nazwa bloga wyświetlająca się w otwartej zakładce, nie teksty na obrazku w szablonie.

    „Niestety, nie mówi nic więcej. Nie wiadomo, o czym będzie opowiadanie, a przecież można to w jakiś sposób zaznaczyć” – Dlaczego? Po co?
    „celowo stylizowany na zabawny i brzmi trochę sztucznie” – Jak wygląda niecelowa stylizacja? Dlaczego? Stylizacja jest nieudana? Żarty nieśmieszne? Czy może sytuacje, opisy, postaci źle napisane?
    „Wielu bohaterów – dość nietypowych, w końcu to duchy – każdy z własnym charakterem” – Co jest nietypowego w duchach? Czy te konkretne duchy są jakieś specjalne? Wielu bohaterów – to zarzut czy pochwała? Dlaczego? Jak się objawia to, ze każdy ma charakter? Autorka określiła ich przymiotnikiem?
    „Niewiele się dzieje, głównie wprowadzasz postaci” – Jak? Dlaczego? Po co? Ile, jakie? W jaki sposób? Czy ma to ręce i nogi, sens?
    „Trochę razi mnie to, że Francesca jest tak głupia” – Bo w realnym świecie wszyscy są geniuszami z IQ powyżej tysiąca, a bohaterowie literaccy to w ogóle creme de la creme, ni hu hu nie odzwierciedlają rzeczywistości. Zresztą, co to znaczy „tak głupia”? Nie potrafi powiedzieć, ile to dwa plus dwa? Nie potrafi się zachować? Nieodpowiednio się ubiera (o, to zwłaszcza dowodzi tezy o IQ)? Nie postępuje tak, czego życzyłaby sobie stażystka? A może jest antagonistką głównej/go bohaterki/a?
    „Poza tym również akcja nie galopuje, ale i tak mi się podoba” – Również, czyli Francesca nie galopuje? Cwałuje może czy dostojnie porusza się stępa? Dlaczego akcja nie galopuje? Co to znaczy, że nie galopuje? W ogóle cokolwiek się dzieje w tym opku czy tylko rewia mody? Dlaczego stażystce się podoba? Co się jej podoba?
    „Świat przedstawiony się rozwija” – To akcja powinna się rozwijać, świat przedstawiony może zostać dobrze lub źle, względnie bogato lub skąpo opisany. Czy to znaczy, że autorka opisuje życie w Laponii, florę i faunę, historię? Stażystka twierdzi, że interesuje się tymi terenami, co może nam powiedzieć zdolnościach autorki o tworzeniu tła pod własną historię? Czy autorka trzyma się faktów, widać znajomość rzeczy? Czy może olewa fakty i tworzy własny świat – a w takim razie jest on spójny i sensowny, przemyślany? Jakie jest uzasadnienie dla fantastyki?
    „Iwan trochę mnie rozśmieszył. Miałam wrażenie, że czytam coś Tołstoja albo Hugo – ale myślę, że to ma swój urok” – A to Tołstoj i Hugo pisali komedie? Swoją drogą, dlaczego akurat ci dwaj pisarze – autorka napisała coś o nich czy może styl się skojarzył, zabiegi literackie? Czy celem autorki było rozśmieszenie? Jeśli nie, to znaczy, że coś jej nie wyszło. Chyba że akurat śmieszą cię Tołstoj i Hugo, ale w takim razie... Ekhu.
    „Pani Nykanen jest zabawna – i dobrze, chociaż stylizowana na nieco głupią. Znowu trochę intryg. Lubię to” – Again, co oznacza głupia? Dlaczego zabawna? „Znowu”? Ostatnich parę zdań toczyło o tym, że akcji nie ma, a teraz się okazuje, że „znowu” pojawiły się intrygi? Droga stażystko, akcja to nie tylko pif paf, piu, piu, bum, bum i parę trupów. A ja tego nie lubię, ICOTERAS? Co mnie obchodzi, że stażystka to lubi, skoro nawet nie raczy wyjaśnić, czym jest owo tajemnicze to?
    Ocena nie ma służyć temu, żeby się autorka dowiedziała, że stażystka lubi, tylko temu, co autorka robi dobrze, a co źle, czego opowiadaniu brakuje, a czego jest za dużo, co powinna poprawić.
    Plus, http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2576414, bo nie wygląda na to, żebyś wiedziała, co to znaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „W zasadzie nie wiem, co powiedzieć o tym rozdziale. Bardzo dobrze opisujesz, dialogi są naturalne. Jestem pod wrażeniem” – Ja wiem. Jeśli stażystka potrafi w dwóch zdaniach nie napisać nic, to komuś tu brakuje kompetencji.
      „Znowu jestem zachwycona opisami, naprawdę” – Serio? TO NAPISZ, CO W NICH JEST TAKIEGO ZACHWYCAJĄCEGO. NAPRAWDĘ.
      „Dziwię się tylko niezdarności Dagmary – nigdy nie udało mi się skręcić kostki tylko przez to, że nie zauważyłam zamarzniętej powierzchni (a byłam tak poszkodowana chyba z osiem razy)” – A mąż mojej ciotki w taki sam sposób złamał oba obojczyki. WHO, THE FUCK, CARES?! Wnosi to cokolwiek do tekstu?
      PS Ekspertem od Laponii nie jestem, ale tam chyba jest więcej lodu niż u nas, nie?
      PS2 Nigdy nie udało ci się skręcić kostki na zamarzniętej powierzchni, ale byłaś tak poszkodowana osiem razy? A-ha.
      „Poza tym potwór jest świetny, mam nadzieję, że się jeszcze pojawi. Bardzo dobrze napisany fragment” – Dlaczego? Jak? Dlaczego?
      „Niezła, przyjemna scenka obyczajowa, a potem akcja w bibliotece – interesujący kontrast, dobrze to wygląda. Intryga się zagęszcza. No i opisy. Mniam” – Dlaczego? Dlaczego? DLACZEGO?
      „Iwan staje się coraz dziwniejszy, ale dzięki temu coraz bardziej go lubię. Nie wiem, co więcej napisać, bo wszystko jest tak dobre, że nie potrzebuje komentarza” – To pewnie dlatego nie piszesz komcia, tylko ocenę. Podsumowanie całego rozdziału – „Iwan staje się coraz dziwniejszy”. To jedyne, wynikło z tekstu? Nic kompletnie się nie wydarzyło? A ten Iwan to chociaż główny bohater?
      „Duchy coraz bardziej się panoszą, a ja coraz bardziej chcę się dowiedzieć, po co” – Dziewięć rozdziałów za prologiem znowu pojawiają się duchy. I od razu „coraz bardziej się panoszą”. Szał.

      I mój hit:
      „Całe opowiadanie w zasadzie wygląda na powieść – pewnie ma na to wpływ to, że jesteś już maturzystką”
      Jesteś gimnazjalistką albo tylko licealistką - piszesz opka, opowiadania. 
      Jesteś maturzystką - piszesz powieści
      Jesteś studentką - yyy... piszesz magisterkę.
      Droga stażystko, mam dla ciebie zagadkę. Wskaż mi różnice oraz gdzie tu: http://www.encyklopedia.pwn.pl/haslo/4009384/opowiadanie.html i tu: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/3961231/powiesc.html jest mowa o wieku autora.
      Ding, ding, ding!
      Co tam narracja, opisy, spójność, sens, logika... Co tam rozwój historii.

      „Jeśli będziesz pisać tak lub lepiej, nie widzę przeszkód w Twojej pisarskiej karierze” – Oczywiście ja, stażystka, która podjęła się oceny, ci w tym ulepszaniu absolutnie nie pomogę. Bo nie.
      „Prolog nie spodobał mi się za bardzo, dlatego te parę punktów mniej” – A tośmy się dowiedzieli na koniec kategorii. Nie podobało się stażystce, to obcięła punkty. NIE PODOBAŁO SIĘ.
      „W drugim rozdziale jako synonim słowa „żyrandol” pojawia się „kandelabr”. Według słownika wyrazów bliskoznacznych jest to poprawne, ale kandelabr to tak jakby stojący żyrandol, a ty miałaś na myśli ten wiszący na suficie” – Tak jakby, to ja zadałam sobie trud wpisania w google tak „żyrandol”, jak i „kandelabr” – http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2580259 i http://sjp.pwn.pl/slownik/2562723/kandelabr oraz http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3919784.

      „Dagmara, pomimo bycia główną bohaterką” – Jak to dobrze, że dowiedzieliśmy się o istnieniu głównej bohaterki na samym końcu oceny, jeszcze by ktoś pomyślał, że to najważniejsza postać. Czy coś.
      Jak to dobrze, że w prologu okazało się, że jest dużo bohaterów, a rozdziale pierwszym jeszcze ich przybyło, a stażystka wymienia z imienia pięć postaci. I ogranicza się tylko do wymienienia. Bo przecież po co komukolwiek jakaś konstrukcja, spójność, charakter, czas ekranowy, opis i sposób opisu... Ważne, kogo stażystka lubi najbardziej.

      Usuń
    2. „Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim. Szkoła dla alchemików i wróżbitów (w dodatku na kole podbiegunowym) – coś nowego! [...] Jeden z bardziej oryginalnych pomysłów, o jakich słyszałam” – Hogwart się nie umywa. Oh, wait.
      „Szkoda tylko, że tak mało piszesz o samej nauce, a to przecież musi być fascynujące, w rzeczywistym świecie przecież nie ma takich ośrodków edukacji. Intrygi, których z każdym rozdziałem jest coraz więcej, także są niesamowicie wciągające” – Oczywiście, wcześniej dowiadywaliśmy się, że stażystka nie wie, co ma pisać, a teraz nagle odkrywamy braki w historii. I kolejny raz stażystka sobie zaprzecza.
      „W „opowiadaniu” umieściłaś krótką, zachęcającą do przeczytania notkę” – Do przeczytania tej notki, mam rozumieć?
      „za Laponię
      - za naturalnych bohaterów z charakterami, co wcale nie jest takie częste” – A coś z tej Laponii, poza nazwą, było w opowiadaniu? Co to ci naturalni bohaterowie? Coś jak jogurt – kwaśni i zjadliwi dopiero z dodatkami? I co nie jest częste: to, że bohaterowie są naturalni czy że mają charaktery? Bo jeśli to drugie, to zapewniam, że każdy ma charakter. Jakiś.
      „Masz własny styl, widać, że pisanie nie jest dla Ciebie mordęgą” – Dobrze, że stażystka to widzi, bo ja nie. I nawet nie dowiem się, jaki to styl i po czym to wnosi, bo to już koniec oceny.

      Ocenianie polega nie na entuzjastycznym komcianiu, bo jakby autorka chciała komciów, to pospamowałaby tu i ówdzie i znalazła nowych czytelników. Ocenianie polega na zadawaniu pytań, poczynając od najprostszych – dlaczego? po co? jak?, aż po bardziej rozbudowane, wgryzające się w kolejne warstwy tekstu. Ocenianie to dzielenie się wiedzą, własną lub tylko pożyczoną od mądrzejszych. Tak masz ocenić tekst, aby pokazać go autorowi cudzymi oczami, dać wskazówki, brudnym paluchem pomazać mu po fragmentach do poprawy. Napisanie „fajni bohaterowie” albo „akcja się rozwija” wystarczy li tylko na spamkomcia z dopiskiem „wpadnij do mnie”.

      No wiadomo, Era nie powala, ale zostawienie stażystki samopas, a potem publiczne pisanie „słabo, słabo, słabo” i „chyba czytałaś inne ocenki”... Shauu, z tej waszej listy na dole wynika, że od listopada nie napisałaś żadnej oceny, a ostatnio wystawiłaś kilka odmów. Więc może... nie wiem, milcz na ten temat? Trzeba było wziąć stażystkę pod skrzydła, pokazać i wspomóc, posprawdzać. Skoro i tak nic nie robisz, to chociaż mogłabyś się na coś przydać i umilić skok stażystce, a nie jeszcze ją kopać.

      A skoro zaczęłam muzycznie, takoż skończę: http://www.youtube.com/watch?v=fUYaosyR4bE.

      Usuń
    3. Urlop na czas nieokreślony jest wyraźny, o tam, na prawo. Serio, bo ja jedyna się nie udzielam, bo ja jedyna mam sprawy ważniejsze niż siedzenie i ślęczenie nad ocenami innych blogów?
      A na mocy czego Ty możesz mi zabronić udzielać się w komentarzach, hm? Bo ciekawam kto naprawdę dał Ci takie prawo, żeby mówić mi co mogę, a czego mi nie wolno.
      "Trzeba było wziąć stażystkę pod skrzydła, pokazać i wspomóc, posprawdzać" - Nie znam jej nawet, nie mam z nią żadnego kontaktu i dlaczego mam sobie tym dupę zawracać za przeproszeniem? Bo jestem tu oceniającą? Zabawne, serio. Bo nie słyszałam jeszcze o obowiązku, albo jestem już stara, głucha i ślepa i przeoczyłam, że idąc do ocenialni muszę sprawdzać oceny nieznanych mi stażystek, poprawiać je, uczyć i motywować, by stać się lepszą? Powiedz mi gdzie ja mam ten obowiązek, a gdzie inni go nie dostali? :c
      "Skoro i tak nic nie robisz, to chociaż mogłabyś się na coś przydać i umilić skok stażystce, a nie jeszcze ją kopać." - Ko-kopać, serio? Czy krytyka jest kopem, czy ja ją w jakikolwiek sposób obraziłam? Bo napisz mi gdzie jej zadałam takiego bólu psychicznego, po którym nie będzie mogła się pozbierać? Mi coś zarzucasz, a pisanie "I mój hit:(...)" jest po prostu zwykłą i okrutną złośliwością.

      Wygląda na to, że jeśli człowiek chce zacząć się udzielać, pisze aktualnie ocenę (bo oczywiście muszę ją na bieżąco publikować, inaczej jestem leń, śmierdziel, bo gówno tu robię) to jest złem chodzącym, ma milczeć, bo co on wie, i w ogóle po co ma komentować? Przecież komentarze nie są dla ludzi, zwłaszcza ten mój, w którym zwracam się do Tinameni i bezczelnie ją krytykuję, wyzywam i obrażam.

      Pozdrawiam, oj, pozdrawiam.

      Usuń
    4. Krytyka ze strony Shauu_ to kopanie, a krytyka z Twojej strony już nie? oO I jaki jest sens wysyłania krytycznych komentarzy prywatnie, skoro na blogu i tak pojawi się masa innych, najczęściej w zupełnie ostrzejszym tonie?
      Chyba, że akurat umyślnie kopiesz, bo serio trudno mi zrozumieć Twoją logikę.

      Usuń
    5. Astmodeusz, w idealnym świecie powinno być tak, że dany zespół - firma, redakcja, drużyna piłkarska, cokolwiek - dąży wspólnie do perfekcji. Rzecz jasna ocenianie to nie jest praca zawodowa, tylko hobby (choć dla niektórych serious byznes:P) i wiem, jak kretyńsko w tym kontekście może zabrzmieć powoływanie się na "profesjonalizm". Ale przymknijmy na to oko przez moment.

      Jestem jedną z oceniających na Pomackamy. Jak wiesz, Mackalnia wyrosła z Forumu, a Forumu wyrosło z Nakwy. Oznacza to dla mnie spore dziedzictwo (ok, brzmi durnie, noale), któremu staram się sprostać. Nie wyobrażam sobie oddania publice oceny, która nie jest dogłaskana i docyzelowana pod każdym względem. Nie uważam się za ósmy cud świata i dlatego tekst przed upublicznieniem oddaję conajmniej jednej becie, a najchętniej dwóm - jednej merytorycznej, i jednej językowej.
      I wiesz, nie jestem w tym sama. Wszyscy pilnują się wzajemnie i dbają o wysoki poziom, wpływają sobie wzajemnie na ambicje i podbijają poprzeczkę. Wszystkim nam zależy, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt końcowy, więc pomagamy sobie wzajemnie betując teksty i wyszukując błędy. Ale jeśli jakiś błąd się przemknie argusowym oczom i pójdzie publicznie, informujemy się o tym poprzez forum tak, by oceniająca mogła poprawić błędy zanim ktoś z zewnątrz zdąży je zauważyć.

      Jeśli oceniające z Ery Krytyki mają kłopoty z komunikacją, może również jakieś forum, docsy, czy inna publiczna forma porozumiewania się mogłaby im być pomocna? Może warto to rozważyć? Internet dostarcza wielu bezpłatnych rozwiązań.

      P.S. Astmodeuszu, spróbuj na moment zapomnieć o swojej - ewentualnej - niechęci do Sileany, i porówbaj jej komentarz z komentarzem Shauu. Jak sądzisz, który bardziej przyda się stażystce w pisaniu lepszych ocen?

      Usuń
    6. "Jak wiesz, Mackalnia wyrosła z Forumu, a Forumu wyrosło z Nakwy."
      Nie, nie wiem. :P Czy też może raczej TERAZ wiem, bo szczerze mówiąc, jeszcze wczoraj głowiłam się, co to za Nakwa i o jakie Złe Forum chodzi, ostatnio oskarżane o wszelkie nieszczęścia blogowego świata.
      Spokojnie, nigdzie nie napisałam, że betowanie ocen jest złe. Po prostu nie rozumiem czegoś w rozumowaniu Sileany, bo skoro uznała wypominanie błędów stażystce na forum publicznym za złe, to dlaczego sama to robi? Jeśli skrytykowanie kogoś na oczach wszystkich uważa za coś nagannego, to równie dobrze sama mogła poprosić stażystkę o numer gg/e-mail i wysłać jej powyższe uwagi.
      Chyba, że sama ma samopoczucie stażystki gdzieś, bo nie należy do tej samej paczki, ale wtedy nie rozumiem ani idei krytykowanie jej (zakładam, że krytyka miała pomóc dziewczynie), ani opieprzania Shauu_.
      I eh, radziłabym też wyzbyć się tego dziwnego przekonania, że wszyscy tego Waszego foruma (przepraszam, Foruma) nienawidzą i z góry są uprzedzeni do jego użytkowników, bo ja na przykład nie wiem, kto tam siedzi i na kogo ząbki ostrzy, więc nie, nie mam żadnej niechęci do Sileany. Powinnam? :P

      Usuń
    7. Czy widyicie roznice miedzy "slabo, slabo, slabo" a merytoryczna krytyka?
      Ja moge potwierdzic, ze na Erze systemu wzajemnego pomagania sobie nie ma - chyba ze to tylko kolo mnie wszystkie sprawy przechodza bokiem. A akurat pomoc bym mogla (nie w lipcu, ale ogolnie jak najbardziej) i pomoglabym chetnie.

      die_Kreatur mit herzlichen Grüße aus Weimar.

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. O kurcze, Astmodeusz, przepraszam :D Jakoś tak myślałam, że to ogólnie znany fakt w oceanosferze, mój błąd, nie jesteśmy pępkiem świata.

      Nakwa, czyli http://niezatapialna-armada.blogspot.no/ działająca w obecnej formie od 2011 roku, jest analizatornią. Bierze na warsztat kiepskie opka i analizuje ich różnorakie błędy. Jeśli ich nie znasz, naprawdę polecam, jest to lektura wielce pouczająca. Panie Analizatorki, których wiedzę ogromnie szanuję, założyły Forum, na którym udziela się masa bardzo różnych ludzi: analizatorzy, ich fani, osoby, które piszą opowiadania, osoby, które tylko czytają opowiadania, i inni.

      Grupa osób z tego forum, żywo zainteresowana dobrą literaturą w ogóle i dobrymi opkami w szczególe, od jakiegoś czasu obserwowała działające ocenialnie. Ostatecznie, zamiast jęczeć, że inni robią to źle, postanowili sami spróbować robić to dobrze. Stąd narodziła się Mackalnia, czyli http://pomackamy.blogspot.no/

      "Spokojnie, nigdzie nie napisałam, że betowanie ocen jest złe. Po prostu nie rozumiem czegoś w rozumowaniu Sileany, bo skoro uznała wypominanie błędów stażystce na forum publicznym za złe, to dlaczego sama to robi?" - Dlatego, że Sileana nie jest członkiem Ery, a Shauu jest. W idealnym świecie cały zespół Ery powinien dążyć do tego, by oceny, które zawiesza były jak najlepszej jakości. Żeby czytelnicy z zewnątrz, tacy jak Sileana lub ja, mogli przeczytać gotowy produkt z przyjemnością, byśmy mogli produkować komcie zachwycone miast krytycznych.

      Rozumiem, że Shauu miała dobre intencje, ale niestety wygląda to z zewnątrz jak kalanie własnego gniazda. Wydaje mi się, że jeśli uznała, że ocena jest beznadziejna i poniżej krytyki, dyplomatyczniej byłoby uderzyć do szefa Ery by ściągnąć ocenę i ją ulepszyć przed ponownym powieszeniem.

      A co do uprzedzeń względem Forumu, jakoś głośno o tym ostatnio, ale masz rację, nie powinnam cię z góry oceniać. Mam nadzieję, że teraz sytuacja jest choć trochę jaśniejsza:)

      P.S. Komć usunięty i ponowiony, ponieważ poknociłam przecinki i nazwę ocenialni.

      Usuń
    10. die_Kreatur, te wypominki Shauu_ też znowu takie bezwartościowe nie były. Oczywiście, że komentarz Sileany zawierał więcej porad i wskazywał konkretne błędy, ale jak już wspomniałam, nie chodzi mi o sam fakt skrytykowania stażystki. Bo z solidarnością załogi jest tak, że o ile zrobienie czegoś nie całkiem w porządku obcej osoby jest złe, to taki sam numer wywinięty kumplowi to już niezmazywalna plama na honorze. Trochę tutaj przehiperbolizuję, ale nie mam innego pomysłu, jak obrazowo wyjaśnić, o co mi chodzi; bo ja widzę to tak, jakby Sileana tłumaczyła Shauu_, że tańczenie na firmowej imprezie z narzeczonym koleżanki z zespołu jest złe, a sama piła z nim trzeciego drinka. ;D Żeby już ten temat skończyć; ja naprawdę rozumiem punkt widzenia Sileany, ale nie powinna opieprzać kogoś za coś, co sama robi, bo to już zahacza o hipokryzję. Zgodziłabym się z nią bez zastrzeżeń, jeśli swoje zastrzeżenia wysłałaby tej dziewczynie drogą prywatną i zwróciła uwagę Shauu_ pod jej komentarzem.
      Analizatornie ogólnie kojarzę, ale jedyna analiza, jaka mi się naprawdę podobała, to o Severusie - Maniaku Soku Pomarańczowego, bodajże z Przyczajonej Logiki. A to i tak tylko dlatego, że opowiadanie było wybitnie zabawne. Analizy same w sobie bawią mnie średnio, już mam jakieś takie dziwne poczucie humoru. :D
      Pewnie dlatego jakoś tego Waszego Foruma nie zauważyłam, bo jednak nie moje klimaty, wiadomo. ^^"

      Usuń
  5. Shauu, chodzi o lojalność. Współpracujecie w jednej ocenialni, powinnyście być względem siebie lojalne, wspierać się i pomagać sobie wzajemnie. Kiedy tego nie ma, wizerunek twój, jak i całej ocenialni, leci drastycznie w dół. Nic ci nie szkodziło przekazać ten komenatrz stażystce prywatnymi kanałami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skąd ja miałam wiedzieć w ogóle, że Tinameni pisze jakąkolwiek ocenę?
      Ja też nie jestem na bieżąco w ocenianiu, nie spędzam na ocenialni już tak wiele czasu, bo po prostu mam inne zajęcia, obowiązki i sprawy, i naprawdę nie mam obowiązku by dopytywać się stażystek czy aby nie potrzebują pomocy ;)
      Ale po coś są komentarze, prawda? Jakby każdy dla nie szkody mógłby wysyłać opinie na maile,gg to również dobrze moglibyśmy nie prowadzić ocenialni albo zablokować komentarze, upraszając by zgłoszenia wysyłać na pocztę. Btw. z jakiej racji to ja mam wysyłać Tinameni cokolwiek prywatnie, skoro ja wyraziłam swoją opinię i w żaden sposób nie powinna ona jej urazić? Gdzie, skoro tak wszyscy się czepiają mojego komentarza, bezczelnie uraziłam Tinameni, powiedziałam,że jest beznadziejna, a nie jest, i nakazałam jej zaprzestać ocenianie? Bo nie wiem, ech ;)

      Usuń
  6. Gaya, przecież Shauu ze stażystką siedzącą gdzieś w kompletnej dziczy i nadającą tę ocenę znakami dymnymi nie ma żadnego kontaktu. Oh, wait...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, wait, bo przecież jesteśmy najlepszymi przyjaciołkami, ja nie mam co robić tylko co chwilę wymieniać z Tinameni wiadomości!
      Co jest trudnego w zrozumieniu, że nie mam żadnego z nią kontaktu, to dla mnie obca osoba, jak, do kurki nędzy, ja mam się z nią porozumieć? Mam prosić o gg, bo nie mam nic innego do roboty, tylko sprawdzać czy aby na pewno jej ocena jest dobra?
      A czy ja jestem szefem ocenialni, zastępcą, pełnie tutaj jakaś ważną funckję.

      Nie ma sensu widzę tutaj się wypowiadać, bo wszyscy zaraz wolą się uwalić na jedną osobę, która nie miała żadnych złych zamiarów i która napisała jeden, och, dwa komentarze.
      Dobrze, że jestem jedyną oceniającą i tylko ja tutaj "pracuję"

      Usuń
  7. EJ, zejdźcie z Shauu. Skoro sami jesteście tacy idealni, to ją poprawiajcie, a S., dajcie spokój.
    Oceny nie przeczytałam - odpadłam po pierwszym akapicie.

    Pis joł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie jest idealny, ba dum tss. A skrytykować można, jeśli się ma ku temu rozsądne argumenty. I wydaje mi się, że wszyscy tutaj mają na celu nie tylko to, żeby rozwijała się Era, ale też stażystka. Ba, nawet oceniana została pokrzywdzona. Stażystce nikt nie wytłumaczył, napisała złą ocenę, opinia o Erze leci w dół, a oceniana nie dostała tego, po co się zgłosiła. Czyli rad. Tak? Tak.

      Usuń
  8. Na początku dziękuję za czas poświęcony na ocenę mojego bloga.
    Ocena mnie nie satysfakcjonuje: jest za krótka i zbyt ogólnikowa. Ale nie jest zła, moim zdaniem potrzebne Ci dużo praktyki i lektury ocen bardziej doświadczonych (dobrych) oceniających.
    Sporo moich wątpliwości wyraziła Sileana, ale muszę dodać coś od siebie.

    Nie wiadomo, o czym będzie opowiadanie, a przecież można to w jakiś sposób zaznaczyć. Myślę, że zakładka Opowiadanie w zupełności wystarczy, żeby dowiedzieć się, o czym jest tekst.

    I ptak na nagłówku – ładny i tak dalej, ale nie wiem, co ma wspólnego z treścią. Nic nie ma, tak samo jak kratka i esy-floresy. Szablon ma być przejrzysty i ładnie wyglądać, reszta mnie mało obchodzi.

    Punkt o treści jest stanowczo za krótki. Opublikowałam ponad sześćdziesiąt stron opowiadania, a Ty streściłaś to w niewiele ponad stronie. Od niektórych czytelników dostaję komentarze tej długości na temat jednego rozdziału.
    To może po kolei.

    Jeden
    Niewiele się dzieje, głównie wprowadzasz postaci. Nie ma w tym nic złego, niektórzy lubią dużo akcji, niektórzy nie.
    To brzmi, jakby w każdej szkole na rozpoczęciu roku uczniom na głowy spadał olbrzymi żyrandol i nie jest to nic niezwykłego. Oprócz tego trzeba było przedstawić bohaterów, wytłumaczyć, gdzie oni są, po co i skąd się tam wzięli. Nigdy nie wiem, czego ludzie wymagają od początków historii. Zamachu bombowego? Strzelaniny?

    Trochę razi mnie to, że Francesca jest tak głupia. I jeszcze to, że jest opalona „na ciemną czekoladę”. Jest Włoszką, zakładamy, że skoro opaloną, to białoskórą. Ciężko jest się opalić na taki kolor – nawet, jeśli ktoś jasnoskóry siedzi ileś tam miesięcy na jachcie na Morzu Czerwonym, za nic nie zrobiłby się taki ciemny.
    Z rozdziału drugiego: Drobna postura, czarne włosy, ciemna, oliwkowa cera i wyrazista uroda sprawiały, że nie ginęła w tłumie ludzi o północnym typie urody.
    Ciemnej karnacji wiele nie trzeba, żeby opalić się na mocny kolor. Może trochę przesadziłam z tą ciemną czekoladą, ale bez powodu Dagmara nie nazywałaby Franceski skwarką.

    Znam kobietę, która złamała nogę na lodzie, nie tylko skręciła. Zresztą, Dagmara miała buty na obcasach + lód był udoskonalony przez duszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noc polarna zdecydowanie nie jest powieścią. To opowiadanie, tylko trochę przydługie. Nie rozumiem, co ma z tym wspólnego matura, ale nie ważne.
      Za wyłapane błędy dziękuję, tak samo jak i uświadomienie w kwestii dwuczłonowych imion. Na przyszłość: jeśli błędów będzie więcej, to pisz, z którego rozdziału je wzięłaś, bo średnio pamiętam, gdzie co było.
      Dagmara jednak brzmi mi sto razy lepiej niż Dagmar, miałabym straszny problem z odmianą tego drugiego :) A tak jest naturalniej.

      Brakowało mi tutaj wgłębienia się w treść, analizy wydarzeń chociażby pod kątem logiki. Inna oceniająca zarzuciła mi, że zachowanie Iwana w rozdziale szóstym jest nielogiczne i byłam ciekawa, czy Ty też o tym wspomnisz.
      Inne kwestie, o których chciałabym poczytać:
      - opowiadanie jest komedią, więc mogłaś napisać coś o humorze. Czy żarty bohaterów są śmieszne i naturalne, czy sztuczne i wymuszone albo nawet żenujące? Coś o sytuacjach, które w moim założeniu miały być zabawne.
      - dialogi. Czy w rzeczywistości ludzie tak mówią, czy styl wypowiedzi jest dopasowany do wieku, czy język jest zróżnicowany.
      - wypadki zdarzające się uczniom. Było ich za dużo/za mało/w sam raz, czy były prawdopodobne, czy może coś było przegięciem.
      - coś więcej na temat fabuły, czy istnieje w niej ciąg przyczynowo-skutkowy czy to zbiór epizodów.

      Chyba jeszcze o czymś zapomniałam. W każdym razie cieszę się, że moje opowiadanie przypadło Ci do gustu, chociaż tekst na pewno nie jest piątkowy. Sama widzę, że jest w nim mnóstwo niedociągnięć i naciąganych wydarzeń, a pod względem warsztatu jestem sto lat za Murzynami.
      Mam nadzieję, że nie zniechęcisz się po tej pierwszej ocenie i wrócisz tutaj z kolejną, lepszą, bo masz potencjał. Tylko poświęć więcej czasu i miejsca na analizę tekstu i weź pod uwagę rady komentujących tę ocenę. Nie wiem, czyje oceny mogę Ci polecić, ale tutaj, na Erze, bardzo podobała mi się ocena die_Kreatur: opko na poziomie mojego dostało jedynkę, ale też masę przydatnych rad.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam.

      Usuń
    2. die_Kreatur przeniosła się do nas, na mackalnię - pomackamy.blogspot.com Jeśli jesteś zainteresowana oceną bardziej wnikliwą niż ta, to zapraszam. Przy okazji, Gayaruthiel mieszka w Norwegii, if you know, what I mean... ;)

      Usuń
    3. Nie wierzę, że można być na tyle bezczelnym by coś takiego napisać, naprawdę...

      Usuń
    4. Jeśli poprzez opowiadanie rozumiesz bardziej amatorską twórczość, to sorry, ale jesteś w błędzie.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Powie%C5%9B%C4%87
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Opowiadanie

      Usuń
    5. Nie, nie rozumiem tak tego. Doskonale znam różnice między opowiadaniem a powieścią i mój tekst jest opowiadaniem.

      Usuń
    6. Anonimku, to może ja to podsumuję tym.

      Usuń
    7. Ale kto jest bezczelny i czemu, bo się pogubiłam.
      Btw Wikipedia zawsze dobrym źródłem.
      Lil

      Usuń
  9. Chciałabyś żebym wstawiał twoje notki na blogu?
    Chodzi w nim o to, że jak ktoś zgłosi swojego bloga to będę wstawiał jego notki na blogu.
    Dzięki temu inni będą widzieć co napisałaś a ty co napisali inni wchodząc tylko a jednego bloga,
    jeśli Ci się jakaś notka podoba, to możesz kliknąć na link i wejść na bloga.
    Zgłoś się tutaj (pamiętając o regulaminie): szafa-blogowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy die_Kreatur planuje wyczyścić swoją kolejkę, zanim na dobre przeniesie się do Pomackamy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, Kreatur planuje kolejkę ocenić, tylko *tu wstaw milijon powodów* do tej pory nie miała czasu/możliwości pisać ocenek. Ale myślę - i mam informacje z pierwszej ręki! - że wkrótce się do zmieni.
      :D

      Usuń
  11. Dodaj swojego bloga do katalogu blogów!
    www.StayFamous.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Na Legendzie Sennarille dawny szablon raczył umrzeć śmiercią naturalną - musiałam go zmienić, bo mnie szlag trafiał, jak na to patrzyłam.
    Wiem, że jestem pierwsza w kolejce u Grabarz - jeśli moje poczynania to duży problem i grozi mi odmowa, to możemy iść na kompromis, wstaw zero za szablon, mnie i tak sama treść interesuje, a ta się w końcu nie zmieniła ^^
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. No sorry, ale chyba POWINNO każdej oceniającej zależeć (nieważne, czy stażystkę zna, czy nie zna), aby ocenialnia do której należy była dobra. Bo przecież jeśli chodzi o opinię publiczną, to przeważnie jest tak, że jak stażystka jest do kitu, to idzie takie coś "Cała ocenialnia jest na nie zbyt wysokim poziomie, skoro takie dziewczyny przyjmują". Dlatego Shauu_ powinna wreszcie przyznać się do błędu, że nie dopilnowała. Ale nie tylko ona, cała załoga. I przyjąć wszystko na klatę, a nie wymigiwać się "że ona jej nie zna". Wszystkie pracujecie na dobro swojej ocenialni i powinno być jak na Pomackamy - żadna ocena nie wyjdzie, póki nie będzie ugłaskana i dopracowana. A tymczasem nikt tutaj oceny na oczy nie widział przed publikacją.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Katalog Ocenialni zaprasza na swoje drugie urodziny! W świątecznym poście trochę historii, liczb oraz… Niespodzianka! Jaka? A to już dowiecie się na blogu – http://katalog-ocenialni.blogspot.com.
    Serdecznie zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  15. I umarło się Erze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chuj cie to,napisz z konta, bo zapewne je posiadasz

      Usuń
    2. ero! przeproście tego oto anonima za to ze cale wakacje macie zaplanowane i nie siedzicie ciagle na komputerach, czytajac mierne opowiadania. ale oczywiscie nol lajfy tego nie zrozumieja, tak to juz jest jak sie zycia nie posiada, moi kochani :(
      z gory uprzedzam ze podpieram swoja opinie czytajac komentarze do kazdego posta ery - ej,serio, wy wszyscy nie macie znajomych, przyjaciol, milosci? tak trudno zrozumiec, ze jak jest +40 C to sie bawi ze znajomymi, jedzie sie nad morze, jezioro, basen, a nie garbi sie , oceniajac malo interesujace historyjki.

      Usuń
    3. Chodzi o formę.

      Usuń
    4. formę? ja też własnie o tym mowie.
      ludzie z ocenialni innych, wieczni hejterzy ery nie maja zycia i nie mozna temu zaprzeczyc - co chwile komentarze, gadanie "BO WY NIE POMAGACIE STAZYSTCE, JESTESCIE JEDNOSCIA! WY MUSICIE SIE ZNAC!" a guzik, nikt nie musi.
      occeniajace maja ogromne prawo by nie siedziec caly czas przy komputerze i odpowiadac na komentarze, poprawiac stazystki i patrzec czy aby ocena na pewno dobra. ONE MAJA ZYCIE! cos, czego wiekszosc z was nie posiada, bo trudno zrozumiec, ze sie ma znajomych, chadza sie na imprezy, rozkuszuje sie zyciem. to jest dla wiekszosci komentujacych nieslychane i niezrozumiane. ale ja wam zycze powodzenia, czasem warto wyjsc do ludzi i przestan siedziec ciagle przed komputerem.
      polecam, zyjcie, wieczni hejterzy!

      Usuń
    5. Skoro "ocenianie malo interesujacych historyjek" to taki klopot i brzemie ciazace na barkach oceniajacych, to po co sie w ogole za to zabieraly in a first place? Rozumiem, kiedy ktos nie ma czasu w ciagu roku szkolnego/akademickiego, ale w wakacje warto by bylo wrzucic choc jedna ocene miesiecznie, skoro sie do tego zobowiazalo. A paplaniny w stylu "a bo te chejtery zasrane to zycia ni majo, nie to co ja, czlek swiatly o szerokich horyzontach" to ja nawet nie skomentuje, bo to najtanszy chwyt w historii Internetow.

      Usuń
    6. Widzę, że Shauu szaleje z anonimka.

      Usuń
    7. tak, bardzo warto, zwlaszcza jak jest goraco, komputer grzeje, zyje sie zyciem to faktycznie - warto siedziec i napisac dluga opinie na temat czy ktos robi bledy i czy jego pisanie ma sens. zobowiazanie jest jednym a checi to drugie, bo na erze panuje teraz era hejtow anonimow, ludzi, ktorzy maja za duzo wolnego czasu. tak sie juz przyjelo ze kazdy tu siedzi i komentuje, bo to jest zle, bo tamto tez, bo brzydko, bo zle, bo slabo. najtanszy chwyt? a tak nie jest? osoby ktore komentuja na bierzaco noteczki, posteczki itp. to wykorzystujace zycie w 1000% osoby? hejterzy nie potrafia zrozumiec ze ktos moze nie miec ochoty by zmuszac sie do czytania historyjek, a nastepnie pisac o nich swoje odczucia. to faktycznie trudne, rowniez dla was. nie, Estera jestem, milo mi.

      Usuń
    8. Zwłaszcza to "bierząco" przekonuje do twoich racji.

      Usuń
    9. dopieprzanie sie do bledow napisanych niechcacy jako kontra ludzi niemogacych znalezc sensownych argumentow do podstaw swoich krytyk.

      Usuń
    10. dobra, Estera, Shauu czy jak Ci tam, wrzuc juz na luz i przestan sie pluc, bo nikt nie kupuje tego bullshitu...

      Usuń
  16. Nie dawno powstał nowy katalog gromadzący blogi, które w jakiś sposób pomagają innym. Mam na myśli ocenialnie, poradniki czy bety. Pragnę zaprosić Cię na przypisane.blogspot.com, gdzie śmiało możesz zgłosić swojego bloga!

    Pozdrawiam,
    administratorka

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś tu się jeszcze kiedyś pojawi?

    OdpowiedzUsuń
  18. Wielka szkoda, że Era zakończyła działalność. Całej ekipie pragnę pogratulować wytrwałości w ocenianiu. E.K jest źródłem wielu przydatnych porad. Modlę się, abyście nie ograniczyli dostępu niszcząc tym samym swój kilkuletni dorobek!

    Pozdrawiam,
    Veronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za piękny sarkazm. :)

      Usuń

Skomentuj

Credits crazykira-resources | LeMex ShedYourSkin | ferretmalfoy masterjinn | colourlovers FallingIntoCreation